czwartek, 15 stycznia 2015

Poświątecznie

Nastąpiła przerwa, ale niestety okres około świąteczny i noworoczny nie był dla nas szczęśliwy. W Mikołajki zachorowało poważnie moje dziecię młodsze, spędziłam z nim tydzień w szpitalu, później przechodziliśmy rehabilitację, a skutki choroby utrzymują się do dziś i długa jeszcze przed nami droga do zdrowia. Przed samiutkimi świętami zakończyliśmy pierwszą serię zabiegów i myślałam, że będzie już normalnie. Święta upłynęły leniwie i spokojnie, Nowy Rok w domku, też spokojnie, niestety tuż po Nowym Roku zmarł mój tata :(.
Kiepski, dołujący koniec starego i początek nowego roku sprawia, że czarne myśli mnie męczą, bo co może być dalej? Aż boję się myśleć.....
Dziś pokażę zaległości: fioletowe serduszkowe serwetki - podkładki w wersji prezentowej i bombkę /wiem, wiem, już po świętach, ale co tam/, które zrobiłam dla bliskiej mi osoby i jej mamy






6 komentarzy:

  1. Z całego serca Ci współczuję... Ściskam Cię mocno.
    Dużo zdrowia życzę Twojemu młodszemu dziecięciu.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Współczuję ogromnie z powodu straty twojego ojca, sama najadłam się strachu gdy mój tato dwa dni przed swoimi urodzinami wylądował w szpitalu na zawał serca, na szczęście już jest dobrze. Mam nadzieję, że najmłodsze jak najszybciej dojdzie do zdrowia
    Pozdrawiam
    Ps. śliczne serwetki i bombka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Życzę dużo zdrowia i pogody ducha. A serweteczki super, mój ulubiony kolor, bombeczka też piękna! Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam :))

    Niestety cos kliknęłam, cos nacisnęłam i utraciłam możliwość publikowania postów na swoim blogu. Już to przebolałam ale szkoda mi troszkę więc założyłam nowy. Jeżeli chcesz - zagadnij do mnie proszę.

    Pozdrawiam serdecznie. Dorota
    http://sielskachata.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak z Panią można się skontaktować?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)