piątek, 3 sierpnia 2012

Poleciały w świat

W świat poleciał garść kolorowych gwiazdek na choinkę i dwa anioły i dwie garście szydełkowych kwiatków. Lidziu, Madziu czekajcie na przesyłkę: A u nas za oknem wygląda ostatnio tak:

środa, 1 sierpnia 2012

Ażurowa bluzeczka

Wykorzystałam kilka przymusowych dni, które musiałam spędzić w domu i wydziergałam sobie bluzeczkę:) Taką trochę siateczkową, co w sklepach kosztuje ze 120 pln-ów /przynajmniej u nas/, mnie moja kosztowała 24 złote za włóczkę /beżowa Sonata po 8 złotych za motek - poszły 3 motki/ i trochę wolnego czasu. Ale warto było, bo bluzka mi się spodobała. W planach jest kolejna: zółta, mam jeszcze włóczkę na zieloną i białą, ale chyba mi lata zabraknie na wydzierganie:)









środa, 25 lipca 2012

Na szybko w różowościach

Na szybko, w ciągu pół godziny, powstał komplet biżuterii dla Anny. Róż złagodziłam trochę szarością, bo Anna to nie Ania i byłoby lekko za słodko:)
Naszyjnik składa się z korali ceramicznych,drewnianych, oponek z opali i kryształów swarovskiego a także przekładek akrylowych, wszystko na lince jubilerskiej,na rzemykowym zapięciu. Kolczyki powstały na srebrnych biglach z drewnianych krążków oklejonych różową nicią.
Mam nadzieję, że jutrzejszej solenizantce przypadnie do gustu.
A wszystkim Annom już dziś składam najserdeczniejsze życzenia imieninowe:)























A nas spotkasz dziś tu:








Życzę wszystkim słońca takiego jak u na, witam nowe obserwatorki i zaglądające i serdecznie dziękuję za każdy zostawiony komentarz:)


poniedziałek, 23 lipca 2012

W końcu trochę słońca

Mamy przerwę w porze deszczowej. Wczoraj, po chyba trzech tygodniach deszczu, burz i wichur, pojawiło się w końcu słońce. I korzystamy z niego na maksa, na zapas - trzeba się wygrzać, wypluskać w lodowatym Bałtyku, naładować akumulatory:





















Woda była lodowata, chyba, bo zanurzyłam czubek dużego palca i więcej nie dałam rady, ale dzieciakom to nie przeszkadzało, jak widać na załączonych obrazkach.

niedziela, 15 lipca 2012

Kolejna chusta skończona

Ufff, udało mis skończyć kolejną chustę, wczoraj przekazałam ją cioci, mam nadzieję, że będzie często wykorzystywana









poniedziałek, 9 lipca 2012

Chusta i drobiazgi

Chyba zaczynam powoli wracać do świata zywych, alergia ustępuje, duszności mam mniejsze, liczę że wszystko przestanie w końcu pylić i dojdę do siebie. W międzyczasie udało mi sie wydziergać chustę. Jakiś czas temu powstały też podkładki pod kubek, które wraz z kilkoma innymi drobiazgami powędrowały na kiermasz dla Kamego. Nie pokazywałam ich wtedy, ale za to pokazuję je teraz: Teraz robię kolejną chustę szydełkiem /dla chrzestnej/ a także chustę ..... na drutach. Z tej ostatniej nie wiem co wyjdzie, bo to pierwwsza na drutach, robię ją z opisu i zupełnie nie wiem jak dodać ażur na końcu, ale mam nadzieję, że metodą prób i błędów jakoś do tego dojdę.

poniedziałek, 14 maja 2012

Domowa fabryka czapek i wymianki

Zamilkłam jak zwykle ostanio, ale niestety doba nie chce być z gumy i czasu mi brak. Ciągle ganiam, biegam i lekcje z dzieciakami odrabiam. Marzę już o wakacjach - dzieci, nie moich, chociaż mi też by się przydały - o tym, żeby nie trzeba było rano skoro świt szykować chłopaków do szkoły, żeby nie trzeba było ślęczeć z nimi godzinami nad lekcjami.... Pomarudziłam, teraz do rzeczy. Fabrykę czapek otworzyłam:) To żart oczywiście, ale niebieska już poszła, a następne czekają na klientów.
Za mną też dwie sympatyczne wymianki. Z Aśko i Lidzią Aśko dostała ode mnie pęk kwiatów:
Za to ja w zamian otrzymałam cudowny zestawm kartke na Dzień Mamy, zakładkę dla teściowej, słodycze /moje małe obżartuchy nie pozostawiły po nich śladu/, pięknie pachnące świece i dwie zakladki - niespodzianki dla moich chłopkaów. Poczułam się rozpieszczona wprost:)
I kolejna wymianka z Lidzią: Lidzia dostała zestaw bombek i dzwonków /nie zrobiłam zdjęć/, dostanie jeszcze ozdoby 'płaskie" ale się usztywniają jeszcze, a ja otrzymałam piękny, haftowany obraz naszego Papieża. Obraz powędrował do mojej cioci na imieniny i cieszy jej oczy, a także oczy wszystkich jej koleżanek, znajomych sąsiadek, listonoszek i innych "pociotek". Ciocia chwali sie nim wszystkim, dzięki czemu stal się obiektem westchnień i zazdrości:
Dziewczyny, jeszcze raz serdecznie Wam dziekuję za wymiankę i polecam się na przyszłość. W przygotowaniu teraz jest wymianka z Madzik, parę drobiazgów na kiermasz dla Kamego, jakaś mala bluzka no i czapki, czapki, czapki.... To by było na tyle. Do następnego razu:) p.s. Część zdjęć "ukradłam" z bloga Aśko - mam nadzieję, że mnie nie odstrzeli za o:)