piątek, 3 października 2014
Florystycznie
Na początek, po dłuuugaśnej przerwie, nietypowo, bo florystycznie. Czasem wyżywam się w tej "dyscyplinie", głównie robię stroiki na cmentarz, dla mojej śp. pamięci przyjaciółki, ale zdarza mi się też zrobić coś do dekoracji domu. Dziś jednak stroik na grób przyjaciółki, jesienny kosz pełen rozmaitości :) Wykorzystałam wrzosy, preparowany mech barwiony na seledynowo i rudo, sztuczne owoce, warzyw, grzybki, jesienne liście i susz egzotyczny.
czwartek, 2 października 2014
Candy w Project Prezent
Niedługo wrócę na dobre, mam taką nadzieję, a tymczasem zapraszam Was na Candy w Project Prezent, do zdobycia cudne stemple na Cudny Czas
niedziela, 29 grudnia 2013
Domowy Baileys
Chyba nie ma osoby, która nie znałaby tego likieru. Uwielbiam go, jak zresztą większość likierów. Przeglądając ostatnio facebooka natknęłam się na przepis na domową odmianę tego likieru - o TUTAJ. No cóż, skusił mnie :)
Mąż co roku w paczce świątecznej z zakładu pracy, oprócz słodkości i innych pychotek, dostaje również flaszkę czystej. Ponieważ my nie gustujemy w tego typu trunkach zazwyczaj stoi sobie taka flaszka, opuszczona i zapomniana na bocznej półce w lodówce, czasem trafi jako prezent dalej do kogoś, a czasem po prostu się zmarnuje. W tym roku się nie zmarnuje :D
Zrobiłam likierek wg przepisu poniżej i delektuję sie nim :) Wczoraj poczęstowałam sąsiadkę - wieczorem robiła taki sam :) Słodki, delikatny, kobiecy - polecam dziewczyny :)
Składniki:
0,4 -0,5 l wódki ( w zależności od tego jak mocny likier chcecie otrzymać)
1 puszka gotowej masy kajmakowej (lub puszka mleka skondensowanego słodzonego gotowanego ok 2h)
0,5 szklanki śmietany kremówki
1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej
Kawę zaparzyć w niewielkiej ilości wrzątku. Wódkę, kajmak, śmietanę i kawę dokładnie wymieszać. W przypadku grudek - najlepiej całość przetrzeć przez sitko - u mnie grudek nie było, mieszałam wszystko mikserem, końcówką od blendera. Gotowy likier odstawić na 2-3 dni - no cóż, tego trudno się trzymać, już wczoraj, w ten sam dzień, co zrobiłam likier jest pyszny. Dziś jest jeszcze lepszy. Ciekawe jaki będzie jutro? Jak wystarczy do jutra, to się przekonam :D
Mąż co roku w paczce świątecznej z zakładu pracy, oprócz słodkości i innych pychotek, dostaje również flaszkę czystej. Ponieważ my nie gustujemy w tego typu trunkach zazwyczaj stoi sobie taka flaszka, opuszczona i zapomniana na bocznej półce w lodówce, czasem trafi jako prezent dalej do kogoś, a czasem po prostu się zmarnuje. W tym roku się nie zmarnuje :D
Zrobiłam likierek wg przepisu poniżej i delektuję sie nim :) Wczoraj poczęstowałam sąsiadkę - wieczorem robiła taki sam :) Słodki, delikatny, kobiecy - polecam dziewczyny :)
Składniki:
0,4 -0,5 l wódki ( w zależności od tego jak mocny likier chcecie otrzymać)
1 puszka gotowej masy kajmakowej (lub puszka mleka skondensowanego słodzonego gotowanego ok 2h)
0,5 szklanki śmietany kremówki
1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej
Kawę zaparzyć w niewielkiej ilości wrzątku. Wódkę, kajmak, śmietanę i kawę dokładnie wymieszać. W przypadku grudek - najlepiej całość przetrzeć przez sitko - u mnie grudek nie było, mieszałam wszystko mikserem, końcówką od blendera. Gotowy likier odstawić na 2-3 dni - no cóż, tego trudno się trzymać, już wczoraj, w ten sam dzień, co zrobiłam likier jest pyszny. Dziś jest jeszcze lepszy. Ciekawe jaki będzie jutro? Jak wystarczy do jutra, to się przekonam :D
wtorek, 24 grudnia 2013
Spokojnych Świąt
Jest taka noc, na którą człowiek czeka
i za którą tęskni.
Jest taki wyjątkowy wieczór w roku,
gdy wszyscy obecni gromadzą się przy wspólnym stole,
Jest taki wieczór, gdy gasną spory, znika nienawiść...
Wieczór, gdy łamiemy opłatek, składamy życzenia...
To noc wyjątkowa... Jedyna... Niepowtarzalna...
Noc Bożego Narodzenia...
i za którą tęskni.
Jest taki wyjątkowy wieczór w roku,
gdy wszyscy obecni gromadzą się przy wspólnym stole,
Jest taki wieczór, gdy gasną spory, znika nienawiść...
Wieczór, gdy łamiemy opłatek, składamy życzenia...
To noc wyjątkowa... Jedyna... Niepowtarzalna...
Noc Bożego Narodzenia...
Zdrowych i Spokojnych Świąt Bożego Narodzenia życzy
Iza z Rodziną
piątek, 20 grudnia 2013
WYNIKI CANDY
Zmobilizowana przez Aśko zebrałam się w sobie i postanowiłam ogłosić w końcu wyniki Candy. Mam nadzieję, że nie macie żalu, że tak długo to trwało, ale nie doszłam po tym wszystkim do siebie, wciąż przeżywam, rozmyślam, gdybam...... I długo tak jeszcze będzie :( Święta nie cieszą, robótki poszły w kąt, zaliczam dzień za dniem po prostu, byle jakoś do przodu.....
Ale do rzeczy: miało być losowanie z pompą, sierotką i oprawą, a jest Random, ale co tam wynik się liczy.
Komentarzy było 9, wylosowano komentarz nr 5. Wychodzi na to, że ubranko na kubeczek poleci do SZYLECZKO. Poproszę o podanie na maila : mirabelka3@buziaczek.pl adresu do wysyłki i koloru w jakim ma być ocieplacz :)
Pozdrawiam wszystkich uczestników i gratuluję zwyciężczyni. A Ci, którym szczęście nie dopisało już niedługo będą mogli kupić moje ubranka, ale tym napiszę wkrótce.
Ale do rzeczy: miało być losowanie z pompą, sierotką i oprawą, a jest Random, ale co tam wynik się liczy.
Komentarzy było 9, wylosowano komentarz nr 5. Wychodzi na to, że ubranko na kubeczek poleci do SZYLECZKO. Poproszę o podanie na maila : mirabelka3@buziaczek.pl adresu do wysyłki i koloru w jakim ma być ocieplacz :)
Pozdrawiam wszystkich uczestników i gratuluję zwyciężczyni. A Ci, którym szczęście nie dopisało już niedługo będą mogli kupić moje ubranka, ale tym napiszę wkrótce.
piątek, 29 listopada 2013
Candy opóźnione
Przepraszam, ale wyniki Candy muszę przesunąć w czasie, może tydzień chociaż, nie potrafię tym się zająć, we wtorek w wypadku samochodowym straciłam bliską osobę, bardzo bliską- moją Przyjaciółkę, matkę mojego chrześniaka, żonę naszego Przyjaciela....
Czas się dla nas zatrzymał i już nic nie będzie takie jak kiedyś......
Czas się dla nas zatrzymał i już nic nie będzie takie jak kiedyś......
poniedziałek, 25 listopada 2013
Sweterki, ocieplacze na kubki i expresowe MINI CANDY
Namiętnie produkuję ocieplacze na kubeczki, mam już ich kilka, a będzie ich jeszcze więcej. Wykorzystuję włóczki akrylowe, bo one fajnie się naddają i w robótce dają uniwersalny rozmiar pasujący na różne kubki, a do tego fajnie trzymają ciepło herbatki czy kawki. Początkowo miałam robic szydełkiem, ale że teraz szalenie modne są różnego rodzaju warkoczowe wzorki na drutach, postanowiłam, że moje sweterki będą właśnie robione na drutach. Te dzisiejsze bardzo mi się spodobały - nieskromne to, ale taki jest fakt :D.
Niestety zdjęcia ich urody nie oddają, bo robione przy sztucznym świetle, na wysokim iso. Marzę o jasnym obiektywie, wtedy problem braku słońca nie byłby problemem, ale to dopiero w styczniu, może w lutym..., a póki co muszę katować Was takimi nijakimi zdjęciami.
Tak, teraz zasypię Was ocieplaczami na kubeczki :)
A dla moich kochanych czytekników mam niespodziankę, jeden taki ocieplacz rozlosuję pośród osób, które zostawią komentarz pod dziesiejszym postem :) Takie małe CANDY dla WAS. Losowanie w niedzielę, zaliczę komentarze pozostawione do soboty, równo do północy :)
Zapraszam do zabawy
Niestety zdjęcia ich urody nie oddają, bo robione przy sztucznym świetle, na wysokim iso. Marzę o jasnym obiektywie, wtedy problem braku słońca nie byłby problemem, ale to dopiero w styczniu, może w lutym..., a póki co muszę katować Was takimi nijakimi zdjęciami.
Tak, teraz zasypię Was ocieplaczami na kubeczki :)
A dla moich kochanych czytekników mam niespodziankę, jeden taki ocieplacz rozlosuję pośród osób, które zostawią komentarz pod dziesiejszym postem :) Takie małe CANDY dla WAS. Losowanie w niedzielę, zaliczę komentarze pozostawione do soboty, równo do północy :)
Zapraszam do zabawy
Subskrybuj:
Posty (Atom)



