sobota, 28 marca 2015

Czapeczki

Wiosna za oknami, więc nadszedł czas na na delikatne czapeczki. Powstały dwie: jedna z karylu Elian, druga z bawełny - na cieplejsze dni. Obie dla dziewczynki, ale wykończone dodatkami nie w nieśmiertelnym różu a w błękicie. Wyglądają dzięki temu mniej słodko - aczkolwiek bardzo wdzięcznie :)








czwartek, 15 stycznia 2015

Poświątecznie

Nastąpiła przerwa, ale niestety okres około świąteczny i noworoczny nie był dla nas szczęśliwy. W Mikołajki zachorowało poważnie moje dziecię młodsze, spędziłam z nim tydzień w szpitalu, później przechodziliśmy rehabilitację, a skutki choroby utrzymują się do dziś i długa jeszcze przed nami droga do zdrowia. Przed samiutkimi świętami zakończyliśmy pierwszą serię zabiegów i myślałam, że będzie już normalnie. Święta upłynęły leniwie i spokojnie, Nowy Rok w domku, też spokojnie, niestety tuż po Nowym Roku zmarł mój tata :(.
Kiepski, dołujący koniec starego i początek nowego roku sprawia, że czarne myśli mnie męczą, bo co może być dalej? Aż boję się myśleć.....
Dziś pokażę zaległości: fioletowe serduszkowe serwetki - podkładki w wersji prezentowej i bombkę /wiem, wiem, już po świętach, ale co tam/, które zrobiłam dla bliskiej mi osoby i jej mamy






piątek, 5 grudnia 2014

Bombka w barwch świątecznych

Tak przy okazji, robiąc inne bombki, postanowiłam zrobić jedną nieco inną. W ten sposób powstała czerwono-złota - taka typowo świąteczna:



środa, 3 grudnia 2014

Biel ze starym złotem - bombka i dzwonek

W ekspresowym tempie powstała bombka /a właściwie bomba/ na specjalne zamówienie. Idzie na "eksport",  ma być upominkiem dla osoby mieszkającej w Anglii.
Z rozpędu zrobiłam też dzwonek w tych samych kolorach - mam nadzieję, że też znajdzie swój domek :)



wtorek, 2 grudnia 2014

Zasypana bombkami


Z suszarki "zeszły" kolejne bombki, teraz dosusza się jeszcze czerwona i biało-złota, stado gwiazdek i śnieżynek, a także dzwonki i dzwoneczki :) I tak już pewnie do świąt będzie :)













środa, 26 listopada 2014

Kocyk dla dziewczynki

Na specjalne zamówienie, dla Filipkowej koleżanki, która na dniach opuści cieplutki brzuszek mamy i zawita na świecie, powstał kocyk. Kocyk jest dość duży, ma przydać się zarówno do wózka jak i do łóżeczka, a także do najnormalniejszego otulania. Kolory to biel, szarość i amarant - wybierałam sama, dostałam wolną rękę. Dlaczego takie? Bo chciałam, żeby podkreślały płeć dziecka, a jednocześnie nie słodziły, nie lubię typowego różu /choć dzieciom w nim bardzo ładnie/ stąd amarant - niby jakiś krewny różu, ale nie słodki:)
Mam nadzieję, że przypadnie do gustu młodej mamie:









poniedziałek, 24 listopada 2014

Nadal bombki

U mnie nadal królują bombki, tym razem powstała kolekcja w bieli ze srebrną nitką - osobiście właśnie tę wersję lubię najbardziej, chociaż dla siebie robię i tak odrobine inne - wkrótce się nimi pochwalę. a tymczasem białe bombki: