poniedziałek, 8 października 2012

Chusta z ażurem /na drutach/

Miałam pokazać jutro, ale nie wytrzymałam. Chusta wyschła, obejrzałam ją i zakochałam się. Oczywiście wiem, że daleko jej do doskonałości chust prezentowanych na innych blogach, pełnych ażurowych liści, kwiatów itp, ale cudna jest...:) A co tam, sama się chwalić będę, bo mi się podoba. Jest delikatna jak mgiełka, leciutka jak piórko i nawet odrobinę ażuru ma - uczę się, a co :) I ciepło też daje. A ten kolor... poezja, idealny na jesień, melanż, ale ogółem daje jakby toffi, no słodki jest i już.
Kolor najlepiej oddaje zdjęcie 1 i 3, a fotografem był mój synek:)

8 komentarzy:

  1. Świetna chusta :-)
    Piękne kolory.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten kolor działa tak, że po prostu chce się nim otulać:)

      Usuń
  2. rzeczywiście piekna!
    a u ciebie dzisiaj bezwietrznie? bo, jak nigdy,rozczochrana nie jestes.....:D
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj tam zaraz rozczochrana:) To image taki:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)